czwartek, 4 września 2014

Wrześniowy czerwony kolorek - kosz z różami i karteczka :)

Witam Was bardzo gorąco. Dziś będzie króciutko. Zapisałam dzisiaj moją córcie do przedszkola i muszę jej jeszcze przygotować rzeczy na jutro i wypełnić papiery:) Także się sprężam...

Aha z dumą wklejam banerek

Oczywiście prace zgłaszam do Danusi na czerwony wrześniowy kolorek. Praca nie była robiona na tą zabawę ale wyszła w praniu. Różyczki robiłam na urodziny mamusi co prawda miałam jej zrobić coś innego ale nie wyszło i powstały różyczki:)

Na szybkości zrobiłam karteczkę. Wykorzystałam jedną z kolorowych papierków, zrobiłam środek i wygląda tak

Na koniec ułożyłam różyczki w bukiet i włożyłam karteczkę. Efekt taki

No i tak prezentuję się moje dzieło. Pragnę Wam napomknąć, że to wszystko powstało w kilka godzinek bo robiłam go na szybkości bo mój zamierzony prezent nie wyszedł:) Najgorsze w tym wszystkim było robienie płatków trochę z tym schodzi ale efekt ......sami oceńcie:)

Oczywiście wklejam banerek
Mój stosunek do czerwonego jest taki: kolor jak kolor szału nie ma:)
Czerwony nie należy do moich ulubionych kolorów, jest mi obojętny. Kojarzy mi się z miłością i romantyzmem:) W moim domu posiadam jedną czerwoną bluzkę, zasłony, lakier do paznokci, wino w barku i bieliznę. Same widzicie, że nie ma tego wiele.

Teraz lecę przygotować córcie do przedszkola. Trochę się boję jak sobie poradzi i czy będzie grzeczna. Wiem, że wśród Was jest wiele mam więc pytanie do Was? Jak wy opanowałyście nerwy i jak Wasze szkraby poradziły sobie w pierwszych dniach w przedszkolu:)

Kończę i ściskam Was mocno moje kochane artystki kolorystki:)

60 komentarzy:

  1. Bukiecik ślicznośći. Ze mną bibuła nie chce współpracować zupełnie. Nie pozostaje mi nic jak podziwiać je u innych. Pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny kosz z różami. Wyglądają jak żywe!
    Super prezent.

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam, bo różyczki wyszły idealne:) i też za czerwonym nie przepadam, dlatego mam problem z przygotowaniem czegoś na wrześniowe wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. prezent jest piękny ..mama nie będzie grymasiła ucieszy się ...ja miałam szczęście moje córki kochały przedszkole i zawsze chętnie chodziły ...ale wiem że bywa inaczej też ..niestety

    OdpowiedzUsuń
  5. 2 w 1 :-)
    I na zabawę i w prezencie.
    Róże zawsze cieszą , świetnie Ci wyszły :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny prezent, wyszło idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne różyczki, a w koszu prezentują się bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny prezent mama na pewno będzie zadowolona. Różyczki cudne:))) Życzę udanego pierwszego dnia w przedszkolu:))

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny koszyczek ci wyszedł.......róże cudnie wyglądaja

    OdpowiedzUsuń
  10. Po mega turbulencjach z bloggerem w końcu dotarłam uff... oby tylko komencik przeszedł.
    Asiu poszalałaś;) Prezencik prezentuje się rewelacyjnie. Różyczki są śliczne, a ten koszyk idealnie do nich pasuje.
    Pozdrawiam :-* Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny koszyk, kartka śliczna, nic dodać nic ująć. W temacie przedszkola wypowiem się tak. Kiedy mój syn szedł do żłobka w wieku 2 lat, pierwsze dni wyłam za drzwiami jak kot. On szybko się przystosował do nowej sytuacji, ja bałam się wciąż panicznie. Nawet autem poza naszą miejscowość nie jeździłam, żeby w razie telefonu móc szybko zareagować i być u dziecka jak najprędzej. Córcia do żłobka poszła jak tylko skończyła roczek i tę decyzję uważam za trafioną. Nie miała problemu, spała, bawiła się i jadła tak jak inne dzieci. W wieku 2 lat znała dwa języki i w żadnym nie popełniała błędów, choć czasem mieszała. Czy jestem złą matką?? Nie sądzę. Dla dziecka ważny jest kontakt z rówieśnikami równie bardzo, jak bliskość matki w pierwszych latach życia. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Różyczki takie cudne... Kartka oczywiście też :) A co do przedszkola, to mamą nie jestem, ale moje rodzeństwo jest w takim właśnie wieku i braciszek na początku był smutny, bo został przeniesiony do innego oddziału, ale teraz już jest ok, bawi się z dziećmi i nawet grzeczny jest, a wcześniej to taki łobuz był... ;D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny prezent,a różyczki są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie róże, a w Twoim wykonaniu wyglądają znakomicie, karteczka równiez wyszła Ci piękna;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi sie podobają twoje róże w koszu, wszystko razem wygląda pięknie i imponująco.
    Córcia na pewno się przyzwyczai i będzie zadowolona, nie ma sie czym martwić, Oj mamusie czasem bardziej to przeżywają niż dzieci :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam czerwień i kocham róże. Kartka piękna, a róże jeszcze piękniejsze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądają jak prawdziwe!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Asiu ale piekny prezent zrobilas mamie. Te róże są jak żywe a w koszu wyglądają pięknie. Karteczka też cudnie wyszłaa tych czerwieni tam masz mnóstwo.
    Pozdrowieniania i buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny bukiet! Mamcia na pewno będzie szczęśliwa:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniały prezent, róże fantastyczne!
    Ja nie miałam kłopotu z przedszkolakiem, bo wcześniej był żłobek, zostawała też z nianią.
    teraz poszła do pierwszaków- w obce srodowisko, w nowym miejscu, bez swoich kolezanek i kolegów jak niektóre dzieci-kilka dni minęło- jest niesamowicie zadowolona:)
    jak bedziesz pokazywac dziecku swoje nerwy-to pomysli,że tu jest źle bo ty sie denerwujesz, nigdy natomiast nie mów ze jak cos zle zrobi to nie przyjdziesz po dziecko, albo jak cos w domu nabroi,ze za kare bedzie siedziało w przedszkolu(a sa i tacy rodzice):)
    niech kilka dni zabiera swojego pluszaka i powiedz, ze musi mu pokazac swoje nowe przedszkole, nowych kolegów-to działa:)
    myszkowato.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czerwone róże zawsze są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękna kompozycja, a czerwone róże są zawsze na czasie i chyba nigdy się nie znudzą

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł różyczki i kartecza śliczne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Kosz wyszedł świetnie, róże wspaniałe. Piękny prezent :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny prezent przygotowałaś, własne kwiatki, kartka....cudowności:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny bukiet, w koszyczku prezentuje się bardzo dostojnie :) Karteczka też baardzo ładna, na pewno obdarowana była bardzo szczęśliwa (moja mamusia by była). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No proszę jaki czerwony bukiecik ,śliczny .Do tego piękna karteczka, zestaw pamiątkowy jak ta lala.
    Joasiu miło mi,że nadal bawisz się z nami,komentujesz u innych i do tego pięknie tworzysz swoje małe dzieła.
    Pozdrawiam i zapraszam na październikowy kolorek ,
    Pozdrówka i buziaki moja kochana artystko-kolorystko:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czerwone róże w koszyku, to prezent w sam raz dla Mamy, wyszedł Ci pięknie !
    A tamto mówisz - nie wyszło ? Miałaś zapytać w razie potrzeby :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, ale Twoja mama musiała się ucieszyć z takiego pięknego bukietu, jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne !!!
    Uwielbiam takie kompozycje,a tym bardziej za to,że wykonane są samodzielnie :)
    Też się bawię nieraz bibułką,ale z naciskiem na nieraz :(
    Wiem,że to bardzo czasochłonny i pracowity proces ...
    Ale efekt za to wart poświęcenia :)
    Bowiem wyszło Ci perfekcyjnie :)

    Jeśli chodzi o reakcję w pierwszym dniu naszych pociech w przedszkolu,to stwierdzam,że bardziej przeżywałam niż syn ha ha :)
    Tak się złożyło,że płakał,ale w momencie odbioru do domu :)
    Bardzo szybko się zaklimatyzował i chętnie chodził - na moje szczęście odbyło się to wszystko bez szczególnych utrudnień :) Ostatnio przeżywałam ponownie,gdyż jako 6 - latek musiał już iść do pierwszej klasy,to dopiero była dla mnie tragedia,łzy w oczach kiedy zniknął w klasie :( Ale oczywiście znów okazało się,że mama za bardzo dramatyzowała,gdyż synek miał się dobrze,był zadowolony i uśmiechnięty gdy po niego przyszłam :) Wiadomo,że to zależy od zachowania każdego dziecka,ale w naszym przypadku powiedzenie : " Nie taki diabeł straszny,jak go malują " jest całkiem trafne :)
    Powodzenia więc życzę :) Dużo siły :)
    Pozdrawiam serdecznie :)***

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękny bukiet Asiu. Kompozycja w koszyczku wygląda fantastycznie, do tego urocza karteczka. Mam na pewno była zachwycona.
    Moje dzieci poszły do przedszkola razem, więc dla nich stres był mniejszy. Córcia miała prawie 3 latka a syn 4. Ja ryczałam przez miesiąc - nie mogłam się do tego przedszkola przyzwyczaić (hahaha).
    Mam nadzieję Asiu że Twoja córcia polubi przedszkole. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny bukiet i karteczka też śliczna. Myślę, że mamie bardzo się spodobał. Wygląda imponująco. No i cóż bardziej czerwonego od róż :)
    Nie bardzo pamiętam siebie, jak reagowałam na oddawanie Starszego do przedszkola. Pewnie było mi przykro, bo zawsze ta zapłakana buzia w oknie w ramionach pani Ilonki w oknie robiła "pa .. pa...". Niestety, płacze nie przeszły wraz z pierwszym miesiącem. Ale podobnie reagował na pierwszą klasę, czyli taka uroda. Młodsze dziecko robiło "pa" i znikało z uśmiechem. I wtedy było mi bardzo przykro, ze ja "taka niepotrzebna".
    Wszystkie nasze lęki udzielają się dziecku. Głowa do góry i dużo uśmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jestem na etapie robienia krepinowych róz,więc łykam wszystko co jest związane z krepiną;))
    Piękny bukiecik w cudownym kolorze.
    Podziwiam Twoje tempo,bo ja mordowałam się ze swoimi kilka dni,ale to pewnie kwestia wprawy,a ja jeszcze takowej nie mam;))
    Miłego dzionka;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny kosz. A różyczki płatkowe jak żywe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. kartka jest prześliczna, kosz cudny

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny kosz czerwonych róż. Świetny prezent dla mamy. Pewnie zachwycona:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Róże jak prawdziwe :)
    Mój syn od 1 września chodzi do przedszkola i wygląda na to, że ja byłam bardziej zdenerwowana niż on :)
    Wcześniej chodził do żłobka dwa razy w tygodniu więc już był troszkę przygotowany. Sądzę, że dużo dało nastawianie go, że przecież tylko dużo chłopaki chodzą do przedszkola :)
    Na tą więc chwilę chodzi z przyjemnością i musi mieć fajne ciocie, bo bez tego to by siłą się go nie zaciągnęło.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniały bukiet, prawdziwe róże! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojej, jakie piekne roze, szczerze podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejku, Twoje róże są przepiękne! Sama bym chciała taki prezent ;). Kartka także bardzo fajna. Całość prezentuje się rewelacyjnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Tworzysz prawdziwe cuda ,roze jak prawdziwe .Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  42. Śliczny bukiet i karteczka! To naprawdę super prezent- róże jak żywe, a jednak nie zwiędną :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przepiękny koszyk z różyczkami. Wyglądają na prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Przepiękny ten Twój kosz z różami. Kwiaty wyszły Ci rewelacyjnie i na pewno będą cieszyć oko o wiele dłużej niż żywe.

    OdpowiedzUsuń
  45. Chętnie sama przyjęłabym taki prezent.

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękny prezent. Gdybym nie przeczytała to pomyślałabym, że różyczki są prawdziwe. Karteczka również śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  47. przepiękne róże! muszę zgodzić się z przedmówczyniami - wyglądają jak prawdziwe, aż chciałoby się ich dotknąć, by sprawdzić czy to na pewno nie jest dzieło matki natury ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kurcze różyczki wyglądają jak prawdziwe dałam się nabrać bo na początku obejrzałam zdjęcia. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne różyczki i karteczka , super prezent:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Śliczne różyczki:)
    Na pewno nie zwiędną jak te z kwiaciarni i będa długo cieszyć oko osoby obdarowanej:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Prezent na pewno się spodobał, mnie się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  52. a ja myślałam, że poł ogródka wycięłaś!
    się nazwijałaś kochana, jak rasowy światak :-)
    kawał pięknej roboty.

    A jak minął wrzesień córci?
    Bo coś mam takie podejrzenie graniczące z pewnością, że mamusia bardziej stresowała się przedszkolem niż córcia? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  53. śliczne różyczki wyglądają jak żywe :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Witaj Asiu, trochę Cię zaniedbałam, ale już wróciłam i nadrabiam zaległości. Mój stosunek do czerwonego koloru jest podobny jak u Ciebie, "szału nie robi". Różyczki wyglądają przepięknie, jak prawdziwe dosłownie :)

    OdpowiedzUsuń

linkwithing

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...