piątek, 6 lutego 2015

Wracam do Was juz na dobre!:)

Witajcie kochane! :) Długo mnie tu nie było. Niestety nie z mojej winy, ale wracam już do Was na dobre! Nie wiecie nawet jak się ciesze z tego powodu, strasznie mi Was brakowało przez ten cały czas.
Teraz kilka słów o tym co robiłam przez ten czas.
Jak już wiecie przeprowadzałam się do nowego mieszkania. Najpier był remont potem przeprowadzka i oczywiście najgorsze- ukladanie wszystkiego;/ No ale już mieszkamy na swoim:)
Moja córcia ostatni raz w przedszkolu była na początku grudnia i od tego czasu cały czas choruje. Od grudnia chodze z nią do lekarza minimum dwa razy w tygodniu. Najpierw byly syropy i tabletki na alergie, że niby jest na cos uczulona. Potem byly syropy na kaszel, nastepnie jeden antybiotyk, potem drugi. Potem znowu syropy na zwykly kaszel i tak sie nawe wizyty ciągły prze półtorej miesiąca;/ Aż dwa tygodnie temu lekarka stwierdziła zapalenie płuc i wylądowałyśmy w szpitalu. Wyszłyśmy dopiero we wtorek a co jest w tym najlepsze, że jest tylko podleczona ponieważ musiałyśmy opuścic oddział gryżnie było już miejsca na oddziale i Ci co są już podleczeni zostali wypisani i dostali dalsza kurację w domu. Także do przyszłego tygodnia nadal siedzimy w domu i się leczymy. Ale to jest jeszcze oczywiście jeszcze nic. Bedąc w szpitalu lekarka stwierdziła szmery na sercu mojej córki co mnie załamało. Dostałyśmy skierowanie do szpitala w prokocimiu do kardiologa i na poczatku marca mamy się stawić na oddziale. I dlatego chciałam się Was zapytać czy któraś z Was byla ze swoim dzieckiem w tamtym szpitalu. Jakie są Wasze opinie na jego temat? Jaki jest personel, lekarze? Bo kurcze różne rzeczy o nim słyszałam.



Jest mi przykro, że niemogłam pochwalić się pracami w grudniu i styczniu w kolorkach u Danusi. Niestety internet założyli mi dopiero kiedy byłam w szpitalu, dobrze, że moge chociaż liczyć na mojego tate i wpuścił ekipe do domu i mi go założyli. Mój mąż pojechał do pracy na początku stycznia, więc tata jest moją ostatnią deską ratunku. Przez ten cały czas byłam odcieta od świata! Dosłownie!:) Nawet telefon mam starej generacji i nie posiada opcji WIFI haha więc nawet o interecie na telefonie nie było mowy:) Nawet nie chce sobie myśleć co się przez ten czas działo u Was na blogu i ile mam zaległości... ale postaram się to nadrobić! Przez ten czas zrobiłam kilka rzeczy ale głównie na szydełku, na całą reszte nie było poprostu czasu.
Jutro postaram się Wam pokazać już co nieco ale najpier muszę pobawic się w fotografa :)

Pozdrawiam Was wszystkich i życzę miłego wieczoru:)
Do zobaczenia jutro:)





15 komentarzy:

  1. Joasiu nareszcie wróciłaś .Witaj moja kolorystko .
    Kochana spokojnie ze wszystkim ,nic na siłę .
    Kolorkami się nie przejmuj ,teraz na tapecie mamy pomaraćczowy,jak Ci podpasi i czas znajdziesz to zapraszam serdecznie .
    Dużo zdrówka dla córci .
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo zdrówka dla Córeczki: ) na wszystko jest czas. ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie że już jesteś:)) Życzę zdrówka córci :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, dobrze, że już jesteś, dobrze Cie rozumiem, jak dziecko choruje ja chodzę do tyłu, kompletnie jestem rozwalona, więc w pełnie rozumiem Twój problem.
    Szmery w serduszku mogą być spowodowane utrzymująca się infekcja. Zdrówka życzę córci, a Tobie wytrwałości i czasu na tworzenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj kochana. Wszyscy bardzo się o Ciebie martwiliśmy, o remoncie i przeprowadzce wiedzieliśmy, ale że doszła jeszcze choroba córeczki, to tylko wypada nam życzyć dla nie zdrówka, a Tobie sił, by to wszystko na nowo ogarnąć.
    Trzymam kciuki i powolutku ruszaj do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie pierwszy raz słyszę, że lekarz nie rozpoznał na czas zapalenia płuc, pewnie wcześniej zawalone były oskrzela...;-(

    Asiu, nie martw się na zapas szmerami, co drugie dziecko właściwie je ma, długo choruje, płuca słabe, kaszle to może być efektem. Pomyśl może o szczepionkach odpornościowych, moja córa tez bardzo przechorowała poczatek przedszkola, jak nie uszy to oskrzela, oczywiście "szmery" w efekcie, jakies zapalenie płuc...bardzo nam pomogły takie szczepionki wzmacniające.

    Niech córa szybko zdrowieje i więcej nie choruje, co najwyżej na katar ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. spokojnie Asiu, każdy szpital ma swoją łatkę, niestety,
    i tutaj nie martwiłabym się na zapas- pojedziesz i zdiagnozujesz, potem i tak będziecie leczyły się w przychodni, którą wybierzesz
    nie wiem jak to jest, ale zawsze jak idziesz do szpitala z jednym, to drugie wynajdą:( tak też było z moją,
    Dużo zdrówka i spokoju wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowia wam życze dziewczyny , zbierajcie sily , a co do szmerow , to az tak sie nie przejmuj. U dzieci slychac czasami i nie sa one objawem choroby , ale zdiagnozowac trzeba wszystkie .Ja to robilam w poradni kardilogii dzieciecej w mojej miekjscowosci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Asiu
    Strasznie sie ciesze , że wróciłaś. Nie wiem ale jakoś tak czułam po kościach , że cos sie musiało u Ciebie stac , skoro praktycznie zapadłaś się pod ziemię. Fajnie , że w końcu wychodzisz na prostą , aczkolwiek z tego co piszesz to jeszcze długa droga przed Tobą. Więc kochna układaj sobie wszystko pomalutku , urządzaj nowe mieszkanko , wylecz córcię , a jak znajdziesz malutką chwilkę to zaglądaj na bloga.
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla Córeczki !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu, przede wszystkim nie bój się szpitala. Nie jest to może miejsce cudowne, ale jest po to, żeby pomóc. jacy ludzie tam pracują? Różni, jak wszędzie. Jedno jest pewne, są fachowcami.
    Po drugie, szmery w sercu dziecka, to nie wyrok, bardzo często jest tak, że dzieci je maja po infekcjach, po osłabieniu, potem przechodzą i nic się nie dzieje. Najważniejsze, żeby je zdiagnozować.
    Trzyma kciuki i zdrówka życzę dla córeczki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu z tego co piszesz to najgorsze już za tobą, teraz bedzie tylko lepiej - i tak trzeba myśleć:)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę zdróweczka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie że jesteś teraz tylko czekamy aż znajdziesz czas i będziemy podziwiać Twoje prace

    OdpowiedzUsuń
  13. SUper, że już wróciłaś. Z niecierpliwością czekamy na Twoje prace :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie, że już jesteś. Jednak najważniejsze jest teraz zdrowie córci, trzymam kciuki aby wszystko poszło dobrze, dużo cierpliwości do służby zdrowia Ci życzę:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

linkwithing

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...